Miński poltergeist (1981)

"Dom Poltergeista" z Bobrujska (za: ufo-com.net)W 1981 roku w mieszkaniu Ludmiły Artiemownej w Mińsku zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Początkowo dochodziło do typowych w przypadku poltergeista zjawisk, jak samoczynne poruszanie się przedmiotów. Z czasem jednak przybrały one na sile i różnorodności, objawiając się także za pośrednictwem „aportu” wielu przedmiotów. Co ciekawe, poltergeist podążył za rodziną nawet wtedy, gdy ta przeprowadziła się na wieś… 

__________________________

Natura poltergeista


Historia związana z badaniem zjawiska poltergeistów w Rosji i byłym ZSRR jest tak bogata, jak liczba form manifestacji i teorii dotyczących tego zjawiska. Mimo, że natura poltergeistów jest dość charakterystyczna i co najmniej w części przypadków jest to zjawisko indukowane nieświadomie przez któregoś z kręgu świadków albo też oparte na subtelnych zjawiskach fizycznych, wciąż brak naukowego konsensusu w jego sprawie.

Część naukowców uważa, że w przypadkach manifestacji poltergeistów, w których nie wykryto śladów oszustwa, w grę wchodzą wyjaśnienia fizyczne w postaci pól elektromagnetycznych, ultra- czy infradźwięków oraz zjonizowanego powietrza. Według części, przyczyną mogą inne ulotne zjawiska, takie jak niespotykane prądy i wibracje powietrza, lewitacja akustyczna czy też wstrząsy powodowane przez podziemne cieki wodne. Czy jest to jednak regułą? Trudno orzec, tym bardziej, że często poltergeistom towarzyszą inne zjawiska paranormalne. Wiadomo również, że nie jest to zjawisko nowe a znaczącą rolę w nim oprócz mało poznanych zjawisk naturalnych grać mogą również siły ludzkiego umysłu.

Co się działo w domu Ludmiły Artiemownej?

Bezsprzecznie jednym z najdziwniejszych przypadków manifestacji tego typu zjawiska jest incydent, jaki miał miejsce w osadzie Sloboda w smolewickim regionie w obwodzie mińskim w Białoruskiej SRR w 1981 roku. Wówczas to radzieccy badacze napotkali się z całym wachlarzem dziwnych wypadków - dowiadując się o zjawiskach takich jak teleportacja czy spontaniczne przesuwanie się przedmiotów, a nawet o rzuconym uroku. Większą część z przedstawionych tu informacji publikuje się po raz pierwszy a pochodzą one z archiwów Michaiła Gersztejna.

Wszystko rozpoczyna się wraz z listem, który przeleżał długo w zakurzonym archiwum Petersburskiej Grupy Badań Poltergeistów. Na jego podstawie, jak i w oparciu o inne źródła zarysowuje się historia, jaka miała tam miejsce. Przypadek ten wzbudził wielką sensację na początku lat 80-tych ub. wieku, lecz dziś jest praktycznie zapomniany. Zacznijmy jednak od początku.

- Nazywam się Wadim Iwanowicz Kulikow z Mińska, wielokrotnie miałam okazję badać zjawiska „poltergeista”, które rozpoczęły się mniej więcej w 1981 roku w jednym z mieszkań w stolicy. Potem aktywność ta przeniosła się do wsi Sloboda w regionie smolewickim. Stało się tak, ponieważ rodzina przeprowadziła się z Mińska do swej babci, która nie mogła mieszkać w stolicy. Działy się tam następujące rzeczy: meble przewracały się, przedmioty spadały i przemieszczały się. Nawet tak ciężkie jak stoły. Niestety po przeprowadzce okazało się, że zjawisko nie ustąpiło – rzeczy samoczynnie się poruszały, zaś patelnie wzlatywały w powietrze i biły po głowach mieszkańców. Butelka z piwem wleciała z kuchni do pokoju i rozbiła się o ścianę.

Świadkami tych wydarzeń byli milicjanci, zapraszano też psychiatrów. Też byliśmy w tamtym domu - kontynuuje relację mężczyzna. Przy nas samoczynnie otwierały się i zamykały zamki. Wszyscy tam obecni zauważyli, że po wizytach męża Ludmiły Artiemownej, która mieszkała w tym domu zjawiska te przybierały na sile.

Poltergeist z Einfield nawierdzał pewną angielską rodzinę między sierpniem 1977 a wrześniem 1978 roku. Zjawisko badali Maurice Grosse i Guy Lyon Playfair, którzy byli świadkami różnych zdarzeń, w tym samoczynnie poruszających się mebli, fruwających przedmiotów, podmuchów zimna, jak też pojawiających się na podłodze kałuż wody czy pożarów. Rodzina, w której doszło do zdarzenia składała się z Matki i czworga dzieci. Najsłynniejsze zdjęcie dokumentujące zdarzenie przedstawia dziewczynę o imieniu Janet, która rzekomo lewituje. Fotografia dodała kontrowersji sprawie, gdyż dzieci przyznały się do sfałszowania kilku wybryków poltergeista. Mimo to badacze uznali, że większość z nich miała nieznaną przyczynę.


Wewnątrz jak i na zewnątrz domu ludzie zaczęli znajdywać woreczki z mąką, cukrem czy solą. Zaczęły się także pojawiać liściki z groźbami. Byliśmy również świadkami teleportacji kilku obiektów. Gdy staliśmy w pokoju, w odległości pół metra od nas pojawiło się jajko, które upadło na podłogę. Wydawało się, że mogło spaść z sufitu, choć sam moment jego lotu nie był zauważalny. Jajko zostało zebrane do szklanki i pozostawione w kuchni, a my zaś kontynuowaliśmy rozmowę w pokoju. Po chwili u naszych stóp znalazła się ta szklanka, która aby do nas dotrzeć z kuchni musiałaby przelecieć przez ścianę, albo też poprowadzić swą trajektorię lotu przez drzwi.

Wokół domu gromadziło się także wiele kotów oraz motyli. Krewnym rodziny zamieszkałej w domu zginęły pieniądze, które potem spadały z sufitu na podłogę. Irze - mieszkającej w tym domu dziewczynie objawiła się biała ręką, która pojawiła się z sufitu i wylewała coś białego. Często widywała także coś w rodzaju „białego słupa”, który często „mówił do niej”.

Złe złego początki

Wróćmy jednak do 1981 roku. Wszystko zaczęło się w Mińsku wiosną, prawdopodobnie w kwietniu w mieszkaniu pracownicy służby zdrowia Ludmiły Artiemownej, które zajmowała wraz z dwiema córkami, 9-letnią Irą oraz 12-letnią Swietą. Raz na jakiś czas dom kobiet odwiedzał Wiktor – były mąż Ludmiły. Któregoś dnia przyszedł z propozycją ponownego zamieszkania z kobietą. Rozpoczęła się awantura, którą słyszały obecne w domu dziewczynki. W końcu Wiktor używając wulgarnych słów odszedł, jednak anomalne zdarzenia zaczęły przybierać na sile po każdej jego wizycie.

Obcowanie z takimi zjawiskami może znieść jedynie człowiek silny psychicznie lub zupełnie obojętny na wszystko, zatem Ludmiła podjęła wkrótce decyzję o przeprowadzce z córkami do wsi Sloboda, gdzie mieszkała jej matka Sofia Fiedorowna.

Kolejny przypadek poltergeista z byłego ZSRR. Galina Wasiliejwna utrzymuje, że przez długi czas nie mogła sobie poradzić z poltergeistem, który zadomowił się w jej szafie w jej domu w Wołgogradzie.
 
Wkrótce po tym, jak Ira i Swieta wyjechały, w mieszkaniu niemalże ustała aktywność poltergeista, ale… dziwaczne rzeczy zaczęły się dziać w domu Sofii Fiedorownej i to mniej więcej na tej samej zasadzie – obiekty same przemieszczały się lub unosiły w powietrze, krzesła przewracały się, znikały pieniądze, które niekiedy pojawiały się po jakimś czasie z powrotem.

Z kolei były mąż nadal nachodził Ludmiłę, odwiedzając dom albo też panosząc się po podwórku. Na miejsce przybywali także jego koledzy. Dzieci reagowały na zaistniałą sytuację bardzo nerwowo.

Mało tego - gdy Wiktor został wyrzucony z domu, to najpierw w domu a potem na dworze zaczęły pojawiać się woreczki z mąką, solą a nawet włosami. Czasem znajdowano także rozsypany biały proszek. Ludmiła i jej matka skojarzyły, że zamieszkała w centrum regionu smolewickiego matka Wiktora znana była jako wróżbiarka i guślarka. Przypomniały sobie następnie, że czasem Wiktor (jeszcze przed wyprowadzką) zabierał z ich mieszkania rzeczy należące do dzieci, po czym w tajemnicy przynosił je z powrotem, gdy Ludmiła była w pracy. Ludmiła podejrzewała, że Wiktor zanosił przedmioty do matki, a ta rzucała na nie zły urok postanowiła zatem w końcu poskarżyć się władzom.

Przysłano dzielnicowego ale bardziej z powodu wybryków chuligańskich Wiktora i jego kolegów niż występowania anomalnych zdarzeń. Podczas pobytu milicjanta dziwne zjawiska ustały co dało podstawy do podejrzeń, że Ludmiła sama jest sprawczynią niezwykłych przypadków.

Działalność poltergeista uchwycona w biurze w Leeds w 1970 roku

Tym nie mniej sytuacja się nie zmieniła, a nawet pogorszyła. Młodsza córka Ira zaczęła dziwnie się zachowywać: zauważono, że sprawia wrażenie jakby zahipnotyzowanej. Mówiła, że ulega czyimś poleceniom, ale nie potrafiła określić czyim. Czasem mówiła o „białym słupie”, który przemawia do niej, wydając rozkazy. Pewnego razu polecił jej nawet zabić matkę i babcię oraz, że w tym celu w łóżku ukryte są dwa noże. Ira powiedziała o tym Swiecie, zaczęły szukać i rzeczywiście znalazły. Jeden nóż schowany był pod poduszką w łóżku babci a drugi w tapczanie.

U Iry wyostrzyły się zmysły. Kiedyś dostrzegła nad drzwiami, pod sufitem czyjąś rękę rozsypującą mąkę. Mąka faktycznie sypała się z sufitu jednak oprócz Iry ręki nikt nie widział. Podobnie jak owego „białego słupa”, który widziała tylko ona.

Raport i ślady poltergeista

Fragmenty z raportu sporządzonego przez W.I. Kulikowa i J.S. Bosina, pracowników laboratorium bioelektroniki przy Instytucie Naukowo Badawczym im. A.S. Popowa w Mińsku we wrześniu 1981 roku:

Efekty działania poltergeista z Einfield

Czasem niektóre przedmioty teleportowały się w Irę, która wówczas bladła, zaczynała skarżyć się na nudności. Kiedyś w jej ustach pojawił się duży gwóźdź, innym razem kawałki tłuczonego szkła. Zdarzyło się też, że Ira skarżyła się na ból w uszach. Mąż Walentyny Artiemownej (siostry Ludmiły) z pomocą pincety wyciągnął jej z uszu kilka poskręcanych aluminiowych drucików o długości 0,8-1cm. W żadnym z tych wypadków nie doznała ona jakichkolwiek uszkodzeń ciała. Wersję, iż Ira będąc w stanie nieświadomości połykała przedmioty a potem tego nie pamiętała odrzucili krewni, jako że wszystko odbywało się na ich oczach.” 

Laboratorium bioelektroniki powstało na Białorusi w latach 1978-1979 przy mińskim Instytucie Naukowo Badawczym im. A.S. Popowa. W jego skład wchodziła grupa naukowców badających zjawiska anomalne. Laboratorium było skromnie dofinansowywane przez Instytut. Zlokalizowane było w dużym piwnicznym pomieszczeniu, gdzie znajdował się sprzęt badawczy. W skład grupy wchodzili zarówno poważni naukowcy z tytułami jak też swego rodzaju mistycy widzący kosmitów i siły nieczyste na każdym kroku. Prowadzili badania, wykonywali eksperymenty i stopniowo w grupie narastało napięcie pomiędzy jej członkami. Rozpoczęła się walka uczonych z mistykami. Jedno i to samo zjawisko ze strony grupy otrzymywało zarówno racjonalne jak i mistyczne wytłumaczenie, przy czym zwolennicy każdej z opcji byli nieugięci w swoich sądach. Ostatecznie doprowadziło to do rozpadu grupy.

A.K. Karataszkin ujawnia dodatkowe szczegóły dotyczące jednego z członków grupy gdy wzięto się za ekspertyzę jajka, które spadło „z sufitu”. Jajko włożono do szklanki, przewieziono do laboratorium i włożono do sejfu. Wtedy zaczęły dziać się dziwne rzeczy.

Rumunka Eleonora Zugun znalazła się w centrum aktywności siły działaniem przypominajęcej aktywność poltergeista, która również dopuszczała się fizycznych ataków na nią.

Jak twierdzi W.I. Kulikow w ciągu tygodnia spotkała go cała seria nieszczęść i przykrych zdarzeń. Kiedy psychika badacza była przytłoczona tą czarną serią jego żona miała taki oto sen: Stoi na środku sali przed krzesłem, na którym siedzi ubrana na czarno postać, która mówi zwracając się do niej „Zabieramy pani męża z tego planu fizycznego”. Wkrótce po tym W.I. Kulikow miał wypadek samochodowy, wprawdzie nie groźny ale jednak naukowcy postanowili zaprzestań dalszych badań i pozbyli się pechowego jajka.

Być może naukowcy natknęli się na tak zwany „ślad pola poltergeista”. Przedmioty poddawany działaniu poltergeista nabierają specyficznych cech. „Śladem pola” określa się wodę lub przedmioty poddane oddziaływaniu (przemieszczenie, uszkodzenie, nagrzanie, zapłon), które nabierają szczególnych cech (czasem zwanych biopolem) pozwalającym im na oddziaływanie na inne przedmioty. Pole to można określić przy pomocy biolokacji. Intensywność pola jest bardzo wysoka i długo się utrzymuje (do 10 lat). Posiada specyficzną cechę wspólną z biopolem – przenika bez utraty intensywności przez ściany, szkło, metal.

Jak zatem ocenić ten przypadek? Podobnie jak w innych opowieściach o poltergeistach mamy tutaj do czynienia z mieszaniną zjawisk niezwykłych, stresującej sytuacji oraz podejrzeń związanych z poszukiwaniem źródła zjawiska. Fakt, że poltergeist przeniósł się z mieszkania w Mińsku do chaty w Slobodzie oznaczać może, że ogniskował się on wokół jednej z dziewczynek. Jedna z teorii upatruje źródeł zjawiska poltergeista w psychice często zwracając uwagę na fakt, że zjawiska koncentrują się wokół zestresowanych lub sfrustrowanych młodych ludzi, najczęściej kobiet.

Skomentuj artykuł na INFRA FORUM
Napisz do nas!
_____________________
INFRA

Na podstawie
: Ilja Butow, „Sekretnyje materiały 1981 goda” – Ufo.com.net
 

Najnowsze tematy na forum

Kontakt:

Byłeś świadkiem niezwykłego zdarzenia? Napisz o tym do nas: E-mail: infra@epoczta.pl, GG: 3607730. Zobacz także nasze konto na serwisie Facebook.

Czytaj Nieznany Świat!

„Channeling” znowu w sprzedaży!






Nowości wydawnicze:

Związek ducha i materii
Niezwykła pozycja dr Danuty Adamskiej-Rutkowskiej na temat nowych koncepcji w fizyce: innych wymiarów, kwantowej świadomości i związkach między duchem .
Więcej na talizman.pl

Nowości wydawnicze:

Boski lekarz
- czyli sekrety leczenia chorób przewlekłych oraz "niewyjaśnionych", na które lekarze nie zawsze znajdują remedia...
Więcej na:

Nowości wydawnicze:

Intuicja - boski drogowskaz
Korzystanie z intuicji to już nie tylko domena ezoteryki. Otwarcie mówią o niej psychologowie i trenerzy osobiści. Jak poprawnie odczytać wskazówki od wewnętrznego głosu?
Więcej na talizman.pl

Nowości wydawnicze:

Kurs cudów w praktyce
- czyli zespół porad i wskazówek, jak wyciągnąć sens i maksimum efektów z działań codziennych...
Więcej na talizman.pl