UFO-panika w Australii

Wielu Australijczyków (tak przynajmniej twierdzą tamtejsze media) donosi o masowych obserwacjach dziwnych obiektów, która przetacza się przez kraj. Pojawiają się nawet doniesienia o inwazji kosmitów. 5 czerwca mieszkańcy południa kontynentu obserwowali pojawienie się tajemniczej spirali. Nieco wcześniej ich rodacy po drugiej stronie kraju widzieli coś równie niepokojącego. Czy było jednak się czego bać?

____________________

Zawsze zaczyna się podobnie. Najpierw są dziwne światła, potem zdumieni świadkowie a na koniec sensacyjne relacje w miejscowej prasie. Stąd już tylko o krok do inwazji kosmitów. A w Australii to już druga w ostatnich tygodniach.

Mieszkańcy Nowej Południowej Walii, Queenslandu i Terytorium Stołecznego obserwowali rankiem 5 czerwca b.r. tajemniczy spiralny obiekt. Media otrzymały wiele fotografii i nagrań osób twierdzących, że na niebie pojawiło się duże światło niezidentyfikowanego pochodzenia, które części obserwatorów przypominało spiralę. Niektórzy dodawali, że owo „coś" przesuwało się w kierunku wschodnim, aż ostatecznie zniknęło.

Mieszkaniec Canberry, James Butcher mówi, że razem z bratem wracali do domu, kiedy nagle na niebie spostrzegli „dziwną spiralę".

- Miała wyraźny jasny środek i przypominała jasną gwiazdę [...] Wszystko trwało z dwie albo trzy minuty, po czym to coś zniknęło nam oczu. Miało żółtawy kolor, ale obserwowaliśmy to przez poranną mgłę.
Spirala z Australii. Podobne obserwowano niedawno w Norwegii i Chinach.

Eddie Wise, mieszkaniec Wollongong mówi, że zaobserwował obiekt ok. szóstej rano i dodaje, że nigdy czegoś podobnego nie widział.  

- Było to żółtawo-zielone światło z lekką spiralą wokół - mówi. Poruszało się, podskakiwało a potem zniknęło. Nie wiem, co to było.

Jeszcze jedna świadek, która zadzwoniła z relacją do telewizji twierdziła, że obserwowała coś, „co najpierw było białym światłem, a potem przemieniło się w coś przypominającego wielki wirujący księżyc."

Co ciekawe, wielu osobom obiekt przywiódł na myśl skręcony wzór umieszczany na lizakach. To tylko jedne z wielu obserwacji, jednak już na początku astronomowie zauważyli, że charakterystyka obserwacji wskazywała, że obserwowany obiekt był najprawdopodobniej satelitą, śmieciem z kosmosu lub rakietą, w każdym bądź razie niczym związanym z pozaziemskim statkiem.

- Fakt, że pojawiła się rotacja i efekt spirali przypomina nam relacje, jakie ostatnio docierały do nas z Norwegii i Rosji, a w obu tych przypadkach chodziło o zagubioną rakietę - mówi Geoffrey Whyatt z Sydney Observatory. Zatem i tu zachodzi takie podejrzenie - dodaje, choć z drugiej strony twierdzi, że to rzadki widok.

Choć spirala z Australii nie da się pod względem spektakularności porównać z tą, jaką widziano pod koniec ub. roku w Norwegii, także w tym przypadku w grę wchodzić może rakieta, a dokładniej Falcon 9, którą wystrzelono na ok. godzinę przed tym, jak widzieli ją Australijczycy. Nie zgadza się tradycyjnie z tą możliwością ufolog Doug Moffett z UFO Research NSW, któremu obiekt zupełnie rakiety nie przypomina. Nie mniej jednak mapa toru lotu rakiety wskazuje, że w czasie obserwacji domniemanego obiektu znajdowała się ona właśnie nad Australią. Test miał się odbyć dzień wcześniej, ale musiano go przerwać.  
Falcon 9 zwrócił na siebie uwagę jakiś czas temu, kiedy amerykański prezydent z aprobatą stwierdził, że może być to w przyszłości pierwsze prywatne przedsięwzięcie pozwalające na obsługę ruchu między Ziemią a ISS. Pierwsza domniemana inwazja UFO na australijskie północne wybrzeże miała miejsce nieco wcześniej. Jak donosiły media, na obszarze wielu kilometrów świadkowie donosili o obserwacji dziwnych świateł. Według astronomów i policji, która otrzymała na ten temat liczne zgłoszenia, w grę wchodził najprawdopodobniej deszcz meteorytów. Bruce Porter z policji twierdzi, że otrzymał wiele telefonów odnośnie dziwnych świateł w dniu 25 maja. Ponieważ obawiano się, że w grę wchodzić może wypadek na morzu, zmobilizowano siły. Okazało się jednak, że nikt nie zaginął.

Mimo to jeden z ufologów, Alan Ferguson, twierdził, że to obcy przygotowujący inwazję. W ten też sposób pan Ferguson przyczynia się do tworzenia nowej marki wszystkim ufologom, których postrzega się zwykle w podobnym świetle. W każdym razie australijskie fale UFO mają także swą ciemną stronę. W kwietniu 2006 r. narodził się eksperymentalny projekt, który podkreślił kwestię wiarygodności internetowych filmów o UFO, dotykając również kwestii mitologizacji wielu wydarzeń związanych z fenomenem. W sieci umieszczono ponad 30 filmów będących ilustracją rzekomej fali UFO znad Australią. Okazały się one być prowokacją – eksperymentem, jednak do dziś można natrafić na nie, jako na materiały z realnych wydarzeń.

Zobacz także:
Skomentuj na INFRA FORUM
Spirala nad Norwegią

Białoruś: Historia pewnego incydentu
___________________
INFRA
Źródło: ABC News, Bad Astronomy,
Universe Today

Zdjęcie w nagłówku: Flaga Australii (fragm.), Wikimedia Commons

 

Najnowsze tematy na forum

Czytaj Nieznany Świat!

„Channeling” znowu w sprzedaży!






Nowości wydawnicze:

Związek ducha i materii
Niezwykła pozycja dr Danuty Adamskiej-Rutkowskiej na temat nowych koncepcji w fizyce: innych wymiarów, kwantowej świadomości i związkach między duchem .
Więcej na talizman.pl

Nowości wydawnicze:

Boski lekarz
- czyli sekrety leczenia chorób przewlekłych oraz "niewyjaśnionych", na które lekarze nie zawsze znajdują remedia...
Więcej na:

Nowości wydawnicze:

Intuicja - boski drogowskaz
Korzystanie z intuicji to już nie tylko domena ezoteryki. Otwarcie mówią o niej psychologowie i trenerzy osobiści. Jak poprawnie odczytać wskazówki od wewnętrznego głosu?
Więcej na talizman.pl

Nowości wydawnicze:

Kurs cudów w praktyce
- czyli zespół porad i wskazówek, jak wyciągnąć sens i maksimum efektów z działań codziennych...
Więcej na talizman.pl